Czy kłaść nową papę na starą? Rozwiewamy wątpliwości raz na zawsze!
Stoisz przed remontem dachu i myślisz: "A może by tak po prostu położyć nową papę na to, co już jest?" Rozumiemy – wizja skuwania, zrywania, wynoszenia gruzu nie napawa optymizmem. Dobre wieści? Czasami faktycznie można odpuścić problem z demontażem. Ale uwaga – nie zawsze!
Sprawdźmy razem, na co zwrócić uwagę, żeby nie obudzić się w kałuży (dosłownie!) po pierwszym deszczu.
Kiedy stara papa może zostać? Bądź wobec niej bezlitosny!
Nowa papa może być położona na starej, ale tylko pod jednym, absolutnie kluczowym warunkiem: ta stara musi być w naprawdę dobrej formie. Nie może być zmęczona życiem!
Zanim podejmiesz decyzję, wejdź na dach i zrób mu dokładny przegląd. Zadaj sobie trzy pytania:
-
Czy papa jest cała? Żadnych dziur, przetarć, pęknięć. Jeśli miejscami przypomina szwajcarski ser – niestety, ale zapomnij o układaniu na niej czegokolwiek.
-
Czy papa leży płasko? Przejedź po niej ręką (uważając, by nie uszkodzić jej bardziej). Nie ma fałd, bąbli, odstających fragmentów? Czy czujesz, że trzyma się podłoża na całej powierzchni? Jeśli tak – to dobry znak.
-
Czy jest równa? Nie chodzi o idealną gładkość jak w lustrze, ale o to, by nie było na niej wielkich nierówności, które potem utrudnią zgrzewanie nowej warstwy.
Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedź brzmi "nie" albo masz choćby cień wątpliwości – zatrzymaj się. Lepiej w tym momencie zadzwonić po fachowca, który spojrzy na to świeżym okiem. Uwierz mi, źle przygotowany dach zemści się szybciej, niż myślisz.
Kiedy lepiej zebrać się w sobie i... zedrzeć starą papę?
Wiem, wiem – to dodatkowa robota, kurz i hałas. Ale czasami to po prostu jedyna sensowna droga. Zwłaszcza jeśli:
-
Stara papa ma już kilka warstw i wygląda, jakby pamiętała czasy Gierka.
-
Jest cała popękana, a miejscami odchodzi całymi płatami.
-
Chcesz po prostu zrobić to raz a dobrze i mieć święty spokój na następne 20-30 lat.
I wiesz co? To ostatnie jest najważniejsze. Zrywając starą papę i kładąc nowy, dwuwarstwowy system (najpierw podkładowa, potem wierzchniego krycia), zyskujesz pewność, że wszystko jest zrobione od nowa, na solidnym fundamencie. Do tego nowoczesne papy, np. te modyfikowane SBS, są o niebo lepsze niż te sprzed lat. Są elastyczne na mrozie, nie pękają od słońca – po prostu robią to, co do nich należy.
Co wybrać? Mówiąc wprost...
-
Stawiasz na szybkość i oszczędność, a stara papa wygląda zaskakująco dobrze? Możesz zaryzykować i położyć nową na starą. W takiej sytuacji świetnie sprawdzi się papa wierzchniego krycia, na przykład NEXLER PJ PYE PV250 S52H (to taki model, który nie boi słońca i deszczu, czyli poradzi sobie ze wszystkim). Pamiętaj tylko, żeby starą warstwę należy dokładnie oczyścić i zagruntować.
-
Chcesz spać spokojnie i masz wątpliwości co do starego dachu? Zerwij starą papę i połóż wszystko od nowa. To większy wydatek i wysiłek teraz, ale za to potem przez lata nie będziesz musiał o tym myśleć.
Nie wiesz, co wybrać? Daj znać!
Jeśli głowa cię boli od tych wszystkich "za i przeciw", a termin "SBS" nic ci nie mówi – nie martw się. W naszej hurtowni nie tylko kupisz sprawdzone materiały, ale przede wszystkim porozmawiasz z ludźmi, którzy znają się na rzeczy. Doradzimy, co będzie najlepsze dla twojego dachu, krok po kroku.
Zapraszamy na zakupy lub dzwoń 516173382– pomożemy ci podjąć decyzję!